Ostatnio aktualizowany 12 lutego 2019 Podróże Świadome życie

4000km pieszo na koniec świata – Camino de Santiago jako podróż poślubna – #CL006

W niedzielę po swoim weselu wyruszyli w podróż poślubną. 4000km pieszo spod domu na koniec świata. Zapraszam Cię do rozmowy z Danielem i Natalią którzy przeszli Camino de Santiago.

Z tego odcinka dowiesz się:

  • czym jest Camino de Santiago?
  • ile złych przygód czeka Cię po drodze?
  • że spod Rzeszowa na koniec świata jest 3989km i można je przejść pieszo w 146 dni
  • jakich miłych rzeczy możesz się spodziewać na trasie?
  • gdzie można spać idąc przez pół Europy?
  • czy potrzebujesz gazu pieprzowego idąc do Santiago?
  • jak działa radiowęzeł w małych słowackich wioskach?
  • czy w Austrii zamówisz Americano?
  • gdzie znajdziesz banery na balkonach o urodzeniu się nowego członka rodziny?
  • ile bagietek dziennie je się we Francji?
  • kto się nadaje do takiej podróży?

Dodatkowe materiały:

Nie przegap żadnego nowego odcinka

Wszystkie informacje o tym jak słuchać podcastu, gdzie jest dostępny i jak otrzymywać powiadomienia o nowych odcinkach znajdziesz tutaj:

>>> Sprawdź gdzie możesz posłuchać naszego podcastu

Ale oczywiście najlepiej jeśli zapiszesz się na nasz newsletter 🙂

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się!

Paweł Tomkiel

Człowiek o milionie pomysłów, Boży wojownik, mąż, brat, przyjaciel. Jest umysłem ścisłym, dlatego też uwielbia pisać w formie poradników i wypunktowań. Wolne chwile poświęca na rozmowy z ludźmi, muzykę i sporty wodne.

Dołącz do dyskusji

Avatar Marcin Kamiński

Ogromny szacunek za wytrwałość. 4000km? Robi ogromne wrażenie.

Avatar Olka

Przejście Szlaku Jakubowego jest moim marzeniem od jakiś… 10 lat. Mam nawet kupione ze trzy przewodniki, a na swoim koncie przeczytanych ileś książek na temat różnych wariantów szlaku. Ogólnie wiem, że kiedyś się tam udam. Ale podobno jest tak, że to nie my wybieramy drogę, a droga wybiera nas 🙂

A Twoim zdaniem?

Adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wybrane dla Ciebie

Z pamiętnika pielgrzyma – Pierwsze kroki

Wczoraj wysiadłem z Thorobusa i zacząłem swoją wędrówkę pieszo. Sam nie wiem ile kilometrów przeszedłem. Dopiero ok. 23:30 rozbiłem namiot i przespałem się chwilę. Ciągle podchodziły mnie jakieś zwierzęta, to była ciężka noc.

Czytaj dalej

Co czytać? 5 najlepszych blogów o świadomym życiu

Treści w internecie jest już na tyle dużo, że coraz trudniej dotrzeć do tych dobrych jakościowo.

Czytaj dalej

Priorytety zmienne są

Któregoś razu siedząc przy stole usłyszałem zdanie "Z wiekiem priorytety się zmieniają." Czy tak jest naprawdę? Czy tak być powinno?

Czytaj dalej

Jak masz na imię?

Co dwa tygodnie podzielimy się z Tobą refleksją przy sobotniej kawie. No i konkursy organizujemy tylko tam.

Żadnego spamu, masz nasze słowo.

Dziękujemy, że tu jesteś!

Paweł i Krzysiek