Ostatnio aktualizowany 10 lutego 2019 Świadome życie

Nie zapomnij jak się lata!

Jadę do pracy ulicą Świętokrzyską i zatrzymuję samochód na czerwonym świetle.

Ludzie przechodzą sobie spokojnie na drugą stronę. Zielone światło zaczyna migać. Widząc to, na przejście za ludźmi wbiegają one.

Trzy gołębie.

Biegną co sił, żeby zdążyć na zielonym.

Kiedy są w połowie, zielone zapala się dla mnie i ruszam.

I wtedy one przypominają sobie, że potrafią latać.

.

.

.

A jak często Ty oglądasz się na innych i zapominasz, że umiesz latać?

Nie musisz na nic zasługiwać. Jesteś synem/córką Króla.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się!

Paweł Tomkiel

Człowiek o milionie pomysłów, Boży wojownik, mąż, brat, przyjaciel. Jest umysłem ścisłym, dlatego też uwielbia pisać w formie poradników i wypunktowań. Wolne chwile poświęca na rozmowy z ludźmi, muzykę i sporty wodne.

A Twoim zdaniem?

Adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wybrane dla Ciebie

Czy cuda się zdarzają? Rozstąpienie nieba na Diablaku

W moim życiu przed każdą ważniejszą decyzją (lub gdy nie wiem co dalej robić) pytam się o zdanie Boga. Bywa jednak czasem tak, że totalnie nie słyszę odpowiedzi. Wtedy wychodzę porozmawiać z nim 1-1. Tym razem też tak zrobiłem, dostałem odpowiedzi i cud w gratisie.

Czytaj dalej

Jak skutecznie odmawiać i być asertywnym? – #CL002

Kiedyś słowa "nie dać sobie w kaszę dmuchać" kojarzyły mi się z bicepsem i agresją, dziś wiem, że ważniejsze jest potrafić bronić swojego czasu, decyzji i wartości.

Czytaj dalej

To idzie do wszystkich ziomków – Recenzja płyty Zeusa „Jest super”

Kiedy ponad 15 lat temu przesiadłem się z osiedlowego rapu na garażowy punk-rock, nie myślałem jakie koło potrafi zataczać historia. Ba, mój bunt miał być totalnym odcięciem się od osiedla i pokazania, że jestem lepszy od innych. Jakaż to była moja młodzieżowa głupota.

Czytaj dalej

Jak masz na imię?

Co sobotę podzielimy się z Tobą refleksją przy sobotniej kawie. No i konkursy organizujemy tylko tam.

Żadnego SPAM-u, masz nasze słowo.

Dziękujemy, że tu jesteś!

Paweł i Krzysiek