Ostatnio aktualizowany 27 maja 2019 Relacje

Mam żonę, dziecko, i zakochałem się w innej

W dniu ślubu nie myślałem, że kiedykolwiek to powiem, ale zauroczyłem się w innej dziewczynie. Czyli gdzie kończy się przyjaźń damsko-męska.

Czy przyjaźń damsko-męska istnieje?

Mam to ogromne szczęście, że moją żonę zacząłem poznawać tuż po swoim nawróceniu. Budowaliśmy więc relację: a) czystą, b) przyjacielską.

Przyjaźń jest kluczowa w małżeństwie. Moja żona jest moją partnerką życia, pierwszą osobą której się zwierzam. Kimś z kim będę rozmawiał do końca życia.

Ale czy jest możliwa przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną, która nie prowadzi do związku?

W Ilu masz prawdziwych przyjaciół? pisałem o tym, że o przyjaźń trzeba dbać, trzeba jej poświęcać czas.

Być może przyjaźń damsko-męska jest możliwa kiedy jest się singlem, ale nie wyobrażam jej sobie w małżeństwie.

Jak by się czuła moja żona, gdybym spędzał czas z inną kobietą zamiast z nią?

Czy to już zdrada?

Podczas naszego małżeństwa kilka razy przechodziłem już ponowne zakochanie się w swojej żonie. Po każdym etapie spowszednienia (taka sinusoida) dociera do mnie jaka jest cudowna i znów się nią cieszę jak na początku znajomości.

Ale nie tylko w niej się zakochiwałem przez ten czas.

Miałem ostatnio sytuację, gdzie poszedłem z koleżanką na kawę i spacer. Wszystko w porządku, normalna, towarzyska kawa (których mam mnóstwo w moim blogowym życiu).

Tylko, że tym razem na kawie się nie skończyło.

Wróciłem do domu i niecierpliwie czekałem co ona mi odpisze na Messengerze. Praktycznie każdą wiadomość sprawdzałem od razu.

Przez kilka dni też nad wyraz dużo myślałem o niej. I nie mówię tu o fantazjowaniu, mówię tu zwykłym czystym wspominaniu rozmów przy kawie.

I niby wszystko w porządku, nie?

A może coś już tu nie gra?

Spokojnie, to tylko emocje

Kiedy się na tym wszystkim przyłapałem, przeanalizowałem to dokładniej.

I wyszło mi, że to są jakieś emocje we mnie. Emocje wywołane miłym czasem, miłą rozmową.

Emocje mają to do siebie, że rodzą się bez naszej zgody. Po prostu się pojawiają w konsekwencji wydarzeń, naszych działań i decyzji.

Nie rozumiem dlaczego są we mnie, ale są i nic na to nie poradzę.

Mogę jedynie świadomie decydować co z nimi zrobię.

To naturalne, że spędzając z kimś czas, budujemy z nim więź. A przecież obok mam żonę, żywego człowieka, którego zdradzam ze swoimi myślami i ze swoim telefonem.

Co ona ma takiego, czego nie ma moja żona?

Takie sytuacje zdarzają mi się co jakiś czas – mam żonę i syna, a zakochuję się w innych dziewczynach.

Czasem głowa podpowiada fałszywie, że tamta dziewczyna jest lepsza. Że ma coś, czego brakuje mojej żonie.

I może być to prawda, bo nie ma ludzi idealnych. Tym bardziej, że po wielu latach wady widzimy wyraźniej niż zalety.

Ale to jest to samo kłamstwo w którą wpadają nałogowi rozwodnicy i mężczyźni zdradzający swoje kobiety.

Że ta inna jest lepsza niż Twoja aktualna kobieta.

A jak wejdziesz z nią w związek to zobaczysz, że wad ma tyle samo albo i więcej. I znów znajdziesz lepszą. I po kolejnych latach znów zmienisz kobietę. Brzmi znajomo?

Zdrada nie zaczyna się w momencie pocałunku

Pisałem to już wiele razy – zdrada zaczyna się dużo wcześniej niż to co zdradą nazywamy. To, że całujesz obcą kobietę jest już tylko konsekwencją tego na co pozwoliłeś swojej głowie.

Nadmierne myślenie o innej kobiecie to żółta kartka.

Bo to z Twoich myśli bierze się zdrada.

W teorii mógłbym zmieniać kobiety, gdy tylko natrafię na lepszy model, ale w taki sposób na zawsze pozostałbym chłopcem, który nie potrafi kochać kobiety takiej jaka jest.

Ciągła gonitwa za czymś, co nie istnieje.

Musisz mieć samoświadomość

Ważne jest, by być świadomym swoich emocji. Bo emocje mogą sprawić, że podejmiesz jakąś pochopną decyzję.

Przysięgałem mojej żonie wierność. I chcę się przy niej zestarzeć. I będę do ostatniej chwili walczył o naszą miłość.

Małżeństwo i miłość to nie jest wierność emocjom i motylkom w brzuszku. Bo te są bardzo zmienne. I jeśli się na nich opierać, to po każdej kłótni zmienialibyśmy małżonków.

Miłość to wierność raz podjętej decyzji.

I Bóg daje mi siłę, by być wiernym mojej żonie. To jest miłe w Jego oczach, to jest Jego wola.

To jest ta stałość na której możemy budować związek aż do śmierci. Bez furtek awaryjnych. Bez lęku o rozstanie.

U nas działa to całkiem nieźle.

Spójrz co się dzieje w związkach, gdzie jest pełno niepewności. Spójrz co się dzieje w ich relacjach. Spójrz co się dzieje tam z dziećmi.

Plan naprawczy

W Google jest ponad 8 milionów wyników dla słów „zakochałem się w innej”. Może przeżywasz coś podobnego do mnie i trafiłeś tu, bo nie wiesz co z tym zrobić. Poniżej kilka zasad, których staram się trzymać w życiu.

Od dawna miałem taką zasadę, że nie piję alkoholu z obcymi kobietami. Teraz dodałbym do tego również zasadę, by nie spędzać z nimi zbyt dużo wspólnego czasu.

Jestem tylko człowiekiem. Nie mogę sobie w 100% ufać.

Warto też nie podgrzewać tych wszystkich emocji – ogranicz kontakt z tą inną dziewczyną do czasu aż ochłoniesz.

Zadzwoń do kogoś bardzo zaufanego (przyjaciel? brat?), kogoś kto Cię wysłucha i nie potępi. Kogoś, kto przypomni Ci o Twoich wartościach, o tym co już masz w życiu i o tym, że to tylko emocje. (jak nie masz kogoś takiego to możesz napisać do nas)

Pewnie potrafisz z głowy wymienić kilka wad Twojej żony? Wiesz, czego Ci w niej brakuje? Pamiętaj, że to tych rzeczy będziesz automatycznie szukał u innych dziewczyn.

Tak emocjonalnie, jak i w ich wyglądzie.

Czy powiedzieć żonie o innej kobiecie?

Pisałem tu o przypadku samych emocji w 100% czystej relacji, z jasno wyznaczonymi granicami i nawet bez świadomości drugiej strony, że coś takiego działo się w mojej głowie.

Ale jeśli u Ciebie poszło to trochę dalej, to może warto powiedzieć to swojej żonie? Przeprosić, przyznać się do błędu i poprosić o wybaczenie. Przypomnieć, że chcesz być jej wierny i naprawić to co zepsułeś?

Tylko, że skoro zaszło to dalej, to prawdopodobnie są dużo pilniejsze rzeczy w Waszej relacji, którymi się trzeba zająć.

Bo zdrada to już tylko efekt końcowy.


Sądzisz, że przyjaźń damsko-męska jest możliwa? Podziel się swoją historią i dołącz do naszego newslettera po więcej.

PS: artykuł był pisany razem z moją żoną, ma jej pełną aprobatę i wierzymy, że może komuś pomóc 👰🏻🥰

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się!

Paweł Tomkiel

Człowiek o milionie pomysłów, Boży wojownik, mąż, brat, przyjaciel. Jest umysłem ścisłym, dlatego też uwielbia pisać w formie poradników i wypunktowań. Wolne chwile poświęca na rozmowy z ludźmi, muzykę i sporty wodne.

Dołącz do dyskusji

Avatar Aga

Hej Paweł,
Tak na szybko, bo w pociągu, mam kilka przemyśleń.
Po pierwsze podziwiam Cię i szanuję za ten artykuł. Fajnie, że piszesz o emocjach w tym kontekście i w ogóle bardzo dojrzale. To ważny głos. Masz faktycznie mądrą żonę jeśli pozwoliłeś sobie popełnić taki wpis.
Pamiętam jak powiedziałeś, o ile dobrze zapamiętałam, że wybraliście sobie tylko kilka par, z którymi chcecie budować głębszą relację i pamiętam jakie to emocje we mnie wywołało, trochę oburzenie, że to taki sztuczny kokon, kalkulacja (no ale jednak masz tam jakieś swoje osobne kumpele 😉 ). Tak przyszło mi do głowy, że może różne emocje to efekt takiego zamkniętego schematu? Nie wiem, nie jestem w małżeństwie 😉 mam też pytanie, skoro wierzysz w przyjaźń damsko-męską tylko gdy się jest singlem, to co, nagle po ślubie usuwasz taką kobietę z kręgu bliskich przyjaciół? Przeżyłam coś takiego (akurat w relacji kobiecej) i to nie jest miłe bardzo delikatnie mówiąc. Nikt wchodząc w relacje nie chce być tylko na chwilę bo jest potrzeba. Jasne, nie spędza się już każdej wolnej chwili ze sobą, bo jest małżonek ale akurat w dzisiejszym świecie egocentryzmu takie relacje trwają do liceum jeśli już 😉
Myślę siebie też, że zależy co to za przyjaciółka, z jakim rodzajem kobiet mężczyzna się przyjaźni. Dla mnie absolutnie niedopuszczalnym byłoby wchodzenie w czyjeś małżeństwo, ba! nawet ktoś zajęty staje się aseksualny w pewien sposób. Więc może chodzi bardziej o dobór przyjaciół i ludzi, którymi się otaczamy?
To na razie tyle 😀
Pozdrowienia!

Avatar Monika

Bardzo ciekawy tekst. Sądzę, że może dać wielu osobom do myślenia. Zawsze Cię podziwiałam za odwagę mówienia wprost o swoich odczuciach i przemyśleniach, teraz podziwiam jeszcze bardziej. Gratuluję również Paulinie ogromnej mądrości, obecnie nie jest to zbyt często spotykane.

Zgadzam się z przedmówczynią odnośnie tego, że wiele zależy jakim rodzajem kobiet mężczyzna się otacza. Ja również nigdy bym na czyjegoś męża nie spojrzała w inny sposób, niż przez pryzmat relacji koleżeńskiej. Kwestia zasad. Jest to dla mnie oczywiste. Oczywiście ciężko przewidzieć co komu siedzi w głowie, ale w jakimś stopniu na pewno widać i da się wyczuć czym dana osoba kieruje się w życiu. Dlatego uważam, że taka przyjaźń jest możliwa… z odpowiednią osobą.

Paweł Tomkiel
27 maja 2019
Avatar Paweł Tomkiel

To chyba będzie wymagało dodefiniowania co rozumiem przez taką przyjaciółkę 😉❤️

Avatar Monika

Hmm… no tak, to może być istotne 😉

Ania Jula
29 maja 2019
Avatar Ania Jula

Ja wiem, ze nawet osoby z zasadami i wierzace miewaja zakochania, i to nie jest kwestia zasad, tylko emocji, ktore sie pojawiaja, i to w najmniej oczekiwanym momencie. Spotykasz kogos i nawet nie masz pojecia, ze za chwile Twoje cialo bedzie reagowac przy tym czlowieku choc wcale o tym nie myslales/las. To sa hormony, emocje, chemia. Nie mamy wplywu na ich pojawienie sie. Ale to na co mamy wplyw, to co z tymi emocjami zrobimy: czy pojdziemy za nimi czy je bedziemy odrzucac i tlumaczyc sobie, ze pojscie za tym nie ma najmniejszego sensu, ze to najgorszy krok jaki mozna by bylo zrobic (bo po co psuc sobie malzenstwo- dla chwilowej przyjemnosci, a konsekwencje tego wiadomo, ze bylyby tragiczne), walczac z nimi jak dzielny wojownik, unikajac tej osoby, nawet starajac sie nie patrzec na nia, az wkoncu dojdziemy do punktu, ze bez Boga one nie odejda… Gdy uznamy swoja bezsilnosc i poprosimy Boga o pomoc, to wtedy zwyciezymy i one odejda, bo bedzie z nami walczyl Ktos kto jest nieporownanie mocniejszy od nas. One wtedy odejda tak jak przyszly lub zminimalizuja sie i bedziemy sie zastanawiac co widzielismy w tej osobie, bo przeciez wspolmalzonek jest o wiele lepszy 😃 To jest proba, ktora ma nas uczynic silniejszymi gdy przejdziemy ja zwyciesko. To jest nauka stawiania odpowiednich granic w roznych relacja miedzyludzkich, nauka milosci wspolmalzonka na dobre i na zle, wiernie, okazja do tego by kochac wspolmalzonka na jeszcze innym wymiarze, glebszym bo nie tylko uczuciowo, ale swoja wola, okazja by okazywac ta milosc w jeszcze inny sposob wspolmalzonkowi. Tak to widze 🤔😃Kazdy pragnie takiej wiernej milosci, do konca, do smierci, a nie na chwile, a ona rodzi sie przez rozne sytuacje te przyjemne i mile oraz te trudne, a szczegolnie mysle przez te trudne, o ile nie zabrniemy w inna relacje za daleko. Mysle, ze po kazdej takiej sytuacji czlowiek wskakuje na wyzszy poziom relacji ze wspolmalzonkiem 😃 Kazdy kryzys, ktory przechodzimy walczac, mozolac sie w swym trudzie i nie rezygnujac, mija i doprowadza nas do zwyciestwa, do rozwoju w danej dziedzinie, w ktorej ten kryzys przechodzilismy. Pamietam jak studiowalam Sztuki Piekne i tam na historii sztuki omawialismy wielkich artystow. Kazdy z nich przechodzil powazny kryzys w swej tworczosci. Zwycięzcami byli ci, ktorzy sie nie poddali „niesprzyjajacym” okolicznosciom. Oni gdy kryzys minal tworzyli jeszcze wspanialsze dziela. To byla dla mnie wazna lekcja zyciowa, ktora odnosze do innych dziedzin zycia 😉

Paweł Tomkiel
2 czerwca 2019
Avatar Paweł Tomkiel

Hej Ania,

Dokładnie tak, z każdej kolejnej próby mocniejsi 💪 i dopiero patrząc wstecz zauważamy jak się rozwijamy. Bo to co możemy zrobić to zadecydować o **dzisiaj**, nie o przeszłości i nie o przyszłości, mamy wpływ tylko na tu i teraz 😇

dzięki za tyle myśli! 😉

Avatar KAD

A co jak zakocham się w koledze?

Paweł Tomkiel
6 czerwca 2019
Avatar Paweł Tomkiel

Trochę mało szczegółów 🙂

Agnieszka
7 lipca 2019
Avatar Agnieszka

Jestem tutaj pierwszy raz, wpadłam przypadkiem szukając czegoś w wyszukiwarce i zostałam na dłuższą chwilę. 🙂
Poruszyłeś ważny temat. Wydaje mi się, że wielu osób to dotyczy, ale niewiele osób się do tego przyznaje. Ja też tego doświadczyłam, mam męża, a kilka razy zdarzyło mi się zauroczyć w kimś innym. Nie planowalam tego, jak napisałes – to są emocje, które pojawiają się niezależnie od nas. Nie mamy na to wpływu, ale na to, co z nimi zrobimy, już tak. Ja mimo tych chwilowych zauroczen nigdy nie zdradzilam męża, ani nawet nie dałam tym innym mezczyznom odczuć, ze takie emocje we mnie wywołują, nie rozwinęłam relacji z nimi i obecnie nie mamy kontaktu. Ważne, żeby w chwili, kiedy myśli o kimś innym powracają, zastanowić się, czy aby na pewno warto. Pomyśleć o tym, co stracimy, co już mamy i czy na pewno rozwijanie nowej znajomości jest tym, co będzie dla nas dobre. Myślmy o konsekwencjach. W moim przypadku to byli żonaci mężczyźni, ojcowie. W takiej sytuacji warto pomyśleć o tym, ile osób przez swoje zauroczenie (które raczej szybko minie, jeśli nie pozwolimy mu za bardzo się rozwinąć) można zranić – rodzinę „tego drugiego” i oczywiście obecnego partnera. Nie mamy wpływu na uczucia, ale to, czy będziemy za nimi podążać i pozwolimy się im rozwijać, np. utrzymując z „tym drugim” częste kontakty, to już jest nasz wybór.

Paweł Tomkiel
7 lipca 2019
Avatar Paweł Tomkiel

Hej,

Dziękuję za szczerość, to naprawdę wartościowe usłyszeć to z drugiej strony 🙂 Fajnie, że wpadłaś 🔥

Paweł

Avatar Konrad

Przeżywam teraz dokładnie to samo i mam tak rozbrykana głowę,że hej. Próbowałem ochłonąć ale złapałem się na tym, że nie tylko o niej myślę ale i szukam kontaktu z nią co nie jest trudne biorąc pod uwagę to, że ona nie przeszkadza mi w tym. Jest po dwóch nieudanych związkach, ma dziecko i jest sama. Ja jestem żonaty i lubię spędzać z nią czas. Nie, żonie o tym nie powiem tzn. ona wie o jakiejś tam koleżance ale nie wie ile o niej myślę. Dobrze mnie się z ta drugą rozmawia a z żona mam coraz mniej wspólnego. Szanujemy się ale czy kochamy ? Nie wiem, nie ma tej iskry co kiedyś bo teraz kiedy gonię do domu to tęsknie tylko za swoja córką. Szanujemy się za to z żoną…jestem jej wdzięczny, że jest przy mnie, urodziła mi córkę taką o jakiej zawsze marzyłem ale…no właśnie, w głowie uśmiecha się do mnie inna.

Paweł Tomkiel
22 września 2019
Avatar Paweł Tomkiel

Hej Konrad,

I chyba w tym komentarzu zawarłeś wszystko co Ci jest potrzebne do decyzji. „Jest po dwóch nieudanych związkach” – życzę jej dobrze, ale wchodzenie w kolejny związek z żonatym mężczyzną też ma sporo ryzyka. Emocje do tej innej miną, daj sobie po prostu czas.

Za to iskra w małżeństwie sama nie wróci, tu już potrzeba Twojej decyzji i walki. Może warto zacząć od kolacji na mieście i po prostu rozmowy? Może teatr? Może kwiaty? Te pierdoły mają ogromną moc do rozpoczynania rzeczy pięknych. Również z żoną 😉

powodzenia!

Avatar Konrad

Wiesz, tej iskry nie ma już długo. Próbowałem wielu rzeczy ale odkąd pojawiła się córka to zszedłem na drugi plan. Tłumaczyłem, że to minie ale nie minęło więc i we mnie coś pękło. Córcia to dla mnie oczko w głowie a żona po prostu obok mnie jest. Może i minie, staram się dać sobie czas ale do tamtej mam słabość. Na szczęście do niczego jeszcze nie doszło, może to faktycznie tylko zauroczenie ? Myślałem, że z tego wyrosłem.

Paweł Tomkiel
23 września 2019
Avatar Paweł Tomkiel

Co nie? 🙂 Chyba nigdy nie wyrastamy z emocji, co ma plusy i minusy. Życzę Ci powodzenia brachu, sytuacja nie jest łatwa. Jak chcesz więcej pogadać to dawaj na pawel@braciaprzykawie.pl

Avatar Rocky

Przechodzę ten sam problem co poprzedni rozmówca ,tylko u mnie to ma jeszcze głębsze dno .Pokochałem siostrę mojej żony ,dwa lata temu urodziła dziecko jest sama nie ma partnera .Kocham ją strasznie , ona stara się abym zrezygnował ,odsunoł się od niej ,ale nie potrafię moje myśli krążą cały czas wokół niej .Ostatnio żona dowiedziała się o wszystkim ,a ja nadal ciągnę w jej stronę, nie potrafię bez niej żyć .To już koszmar dla mnie.Żucił bym wszystko byle tylko z nią być .

Paweł Tomkiel
12 listopada 2019
Avatar Paweł Tomkiel

Hej,

sprawdź maila – napisałem Ci wiadomość 💪

Paweł

A Twoim zdaniem?

Adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wybrane dla Ciebie

7 sposobów na udany wieczór kawalerski

A więc się żenisz, tak? No cóż stary - każdy Ci powie, że to game over, ale nie samym małżeństwem żyje człowiek. Najpierw będzie wieczór kawalerski!

Czytaj dalej

Jak zarabiać duże pieniądze i pozostać sobą? – wywiad z Michałem Szafrańskim

Michała znam już od czterech lat. Nasza relacja jest najlepszym dowodem na to, że przez internet można mieć wpływ na czyjeś życie.

Czytaj dalej

12 pytań do zadania przy świątecznym stole, by rozmowa była wartościowa

Są czasem takie chwile, kiedy spotykamy się z rodziną. Czy to w gronie czterech osób, czy dwudziestu.

Czytaj dalej

Priorytety zmienne są

Któregoś razu siedząc przy stole usłyszałem zdanie "Z wiekiem priorytety się zmieniają." Czy tak jest naprawdę? Czy tak być powinno?

Czytaj dalej

Jak masz na imię?

Co dwa tygodnie podzielimy się z Tobą refleksją przy sobotniej kawie. No i konkursy organizujemy tylko tam.

Żadnego spamu, masz nasze słowo.

Dziękujemy, że tu jesteś!

Paweł i Krzysiek