Jak wygląda niebo? Fakty i mity

Dzisiaj będzie o niebie. Nie takim z 72 czekającymi dziewicami, jeśli wysadzisz się w powietrze. Takim gdzie czeka na Ciebie sam Bóg.

Prolog

Podniósł swój goły tyłek z chmurki. Rafał leżał tu już trzeci dzień. To znaczy – ziemski dzień, tutaj zawsze świeci słońce więc ciężko określić upływ czasu. Wziął harfę i pobiegł przed siebie w zwolnionych podskokach niczym Armstrong na księżycu. Wszystko tu wydawało mu się rozmyte, wszędzie wokół słyszy Alleluja. Nie widać jednak kto gra i śpiewa. Odkąd tu trafił tylko leży, gra i śpiewa, leży, gra i śpiewa, leż…

Tam na Ziemi przynajmniej było ciekawie. Były biesiady przy stole z przyjaciółmi, były gry w piłkę nożną, dwa ognie i golfa. Zrywał się codziennie i jechał autobusem do pracy. Cały tydzień pracował jako programista, a w weekendy wyjeżdżał zwiedzać świat. Poznawał nowych ludzi, oglądał zabytki i cuda natury. A tutaj? Nuda. I to na wieczność.

Chciałaby dusza do raju

Na samym początku chcę Cię ostrzec – wszystko co przeczytasz to tylko moje zdanie. Nie wiem, czy papież by się pod tym podpisał 🙂

Każdy z nas zadał sobie to pytanie: czy jest życie po śmierci? Z naszej perspektywy ludzie, którzy umierają znikają na 100% i wygląda to jak koniec. Patrząc na to wydaje się, że człowiek istnieje od poczęcia do śmierci. Koniec kropka. Smutne.

Tymczasem każda większa religia zakłada istnienie miejsca, gdzie wszyscy trafiamy po śmierci. Grecy mieli swój Hades a w nim Pola Elizejskie, mitologia nordycka witała poległych wojowników w Valhalli, a muzułmanie mają raj ze swoimi dziewicami. Wszystkie te miejsca łączy jedno – człowiek będzie tam szczęśliwy na zawsze.

bracia-przy-kawie-jak-wyglada-niebo-2

Czujemy podświadomie, że istnieje coś więcej poza naszym cielesnym życiem. Widzimy, że osoby które wyrwały się z myślenia tylko o pracy, pieniądzu i zdrowiu są jakieś takie… szczęśliwsze? Coma śpiewa, że nawet jeśli nad głową krąży tylko błoto i przedwieczny kurz, nawet jeśli umarł Bóg, to każdy proton tęskni za istotą absolutu.

Jeśli tylko zaczniesz się zastanawiać i przestaniesz zagłuszać swoją duszę, to usłyszysz, że chce ona do raju. Możemy sobie umysłowo tłumaczyć, że raju nie ma i nie chcę teraz rozstrzygać jak jest naprawdę. Faktem jest, że serce krzyczy. (jak to powiedziała Marika w naszej rozmowie -„są takie znaki i takie dzwoneczki, (…) że tam coś jest”.)

Jak będzie w niebie?

Ciągnie nas do tego nieba niesamowicie. Nikt jednak nie potrafi powiedzieć jak tam będzie. Miałem długi czas w głowie taki obrazek jak był opisany na początku tego artykułu, ale to była przerażająca wizja nieba! Ogólnie te infantylne chmurki, aniołki i wieczne alleluja nie wydaje się czymś ciekawym. Ba! To musi być niesamowita nuda.

Na całe szczęście – taka wizja to całkowita bzdura. Jezus zupełnie inaczej opowiadał o życiu wiecznym. Pojawiają się obrazy ucztowania, tego że każdy z nas otrzyma nowe piękne ciało, a wszystko to w nowym Jeruzalem ociekającym złotem. No, brzmi już lepiej.

Oprócz Biblii jakby na potwierdzenie są relacje osób, które opowiadają o tym, że w niebie były. Jak np. 3-letni Colton, którego historia jest opisana w książce „Niebo istnieje… Naprawdę!” (tylko książka, film nie był dobry) czy Eben Alexander – ateista, który w książce „Dowód” opowiada o tym jak trafił do nieba, a jako neurochirurg bardzo szczegółowo opisuje medyczne aspekty tego, że w tym czasie jego mózg nie mógł wytworzyć tych przeżyć.

bracia-przy-kawie-jak-wyglada-niebo-3

Więc jak? Niebo istnieje? To jak miałoby wyglądać? Powiem Ci co ja sądzę i wydaje mi się, że jest to logiczne.

Bóg stworzył świat i od razu umieścił człowieka w raju. To znaczy, że to ten świat miał być dla nas rajem, a my zostaliśmy stworzeni żeby przez wieczność się po prostu cieszyć życiem z Bogiem. Ale stało się tak, że świadomie odeszliśmy od źródła i poszliśmy w swoją stronę. Jak dla mnie świat nadal jest piękny, tylko grzech w ludziach go trochę uprzykrza. To sprawia, że na tym cudownym świecie giną ludzie z powodu wojen, głodu, chorób i zwykłej nienawiści na ulicy.

Jezus jednak przyszedł, by ten świat podratować i teraz czekamy na niebo. I skoro wcześniej Bóg stworzył naszą Ziemię, która miała być rajem, to sądzę że teraz może pokierować się podobnymi założeniami i zrobi nam niebo jako ulepszoną ziemię.

Czekam zatem na niebo w którym:

  • wszyscy będziemy korzystali z talentów które mamy (cóż to by było za marnotrawstwo, gdyby po śmierci się już do niczego nie przydały!),
  • każdy chodzi do pracy którą lubi i jest pożyteczna dla wszystkich – mamy murarzy, stolarzy, programistów i project managerów,
  • nadal się wszyscy znamy i możemy się ze sobą spotykać,
  • robimy wspólnie mega-uczty przy stołach, rozmowach i śmiechu,
  • będę mógł dostać odpowiedzi na wszystkie pytania,
  • można porozmawiać z wszystkimi ludźmi świata (tzn. tymi, którzy do nieba trafili),
  • nie ma grzechu=stresu, chorób, zawiści, zazdrości, kłamstwa,
  • każdy ma nowe zdrowe ciało,
  • blogi nadal istnieją i są na nich tylko ciekawe artykuły;

A nawet jeśli nie wszystko będzie takie idealne to z powodu wszechobecnej Miłości wszystko sobie wybaczamy, nic nie musimy ukrywać i błędy naprawiamy od razu. Teraz lepiej.

Ja do nieba się wybieram, a Ty?

Za każdym razem, gdy użyję takich słów: „Idę do nieba” – mam kłopoty. Ludzie się oburzają na moją arogancję. I nie jest to z mojej strony żaden skrót myślowy czy przenośnia. Ja naprawdę wybieram się do nieba. Już Ci tłumaczę.

Tak jak każdy z nas zgrzeszył, tak Jezus każdego odkupił. Pismo mówi, że „każdy kto wezwie imienia Pańskiego będzie zbawiony”. I to jest ta dobra nowina – tu naprawdę nie ma nic skomplikowanego 🙂 Nie wiem skąd się w każdym z nas bierze przekonanie, że istnieje niewidzialna szala dobrych i złych uczynków i na niebo „trzeba zasłużyć”.

To jak zasłużysz – daj znać.

bracia-przy-kawie-jak-wyglada-niebo-4

To nieprawda, że możesz swoimi wysiłkami zasłużyć na niebo – musiałbyś być idealny. Dobra nowina jest taka, że możesz być zbawiony i mieć szczęśliwe życie jeśli tylko chcesz i postawisz Jezusa na pierwszym miejscu w życiu. Wystarczy, że mu tu powiesz. Ja postawiłem w 2011 i już nigdy nie chciałbym wrócić do życia bez Niego.

Polecam. Idę do nieba.

Epilog

Jak co rano zbudził go dźwięk budzika. Lubił ten dźwięk, mimo że to już tysięczny raz. Najpierw kilka pompek i brzuszków, potem szybki prysznic i pyszne śniadanie. Gdy wyszedł z domu wszystko widział wyraźnie z powodu światła. Przyzwyczaił się że jest go wszędzie pełno, ale nie jest oślepiające. Rafał miał wrażenie, że wszystkie zmysły ma tu wyostrzone dużo bardziej niż tam na Ziemi. Słyszy wyraźnie, widzi wyraźnie a emocje drugiego człowieka rozumie bez słów i nie ma nieporozumień.

W drodze do pracy w tramwaju wszyscy rozmawiali, opowiadali sobie żarty i nikt nie patrzył w ekran telefonu/tableta. Za oknami ulice wydawały się standardowo ziemskie. Brakowało tylko banków, przychodni, policji i zakładów pogrzebowych. „Prawie za nimi tęsknię” – uśmiechnął się ironicznie Rafał wysiadając. Zaczyna właśnie nową pracę przy projektowaniu ogrodów – uwielbiał to robić kiedyś i teraz będzie służył swoim talentem innym. Dzisiaj ma spotkanie z Szefem. Wie, że będzie dobrze.

Bibliografia o niebie

A jeśli chciałbyś poczytać/obejrzeć/posłuchać więcej różnych wizji o niebie to pewnie większość już znasz, ale osobiście podobały mi się:

  1. książka „Chata” William P. Young
  2. książka „Niebo istnieje… Naprawdę!” Todd Burpo
  3. film „Między piekłem a niebem”
  4. piosenka „There must be an angel” Eurythmics 😀
  5. książka „Dowód” Eben Alexander
  6. artykuł „Czy w niebie będzie nudno?” Magdalena Far
  7. film „Miasto aniołów”

Dopisz swoje propozycje w komentarzu dla potomnych. 🙂