Dlaczego w pracy tak trudno się pracuje? – czyli o co warto zadbać podczas pracy zdalnej

Praca zdalna dla niektórych jest tylko marzeniem, dla innych jest już codziennością. Chcę Ci pokazać jak każdą pracę wykonywaną przy komputerze można zamienić przynajmniej w częściowo zdalną niezależnie od branży.

PS: wszystko co piszę niżej – piszę ze swojej perspektywy. Jestem Technical Managerem, aktualnie pracuję w dużym biurze na warszawskim Mordorze i potrafię docenić dzień pracy zdalnej z kawiarni w centrum Warszawy

Cyfrowi nomadzi

Nomada to inne określenie na koczownika, czyli kogoś, kto nie ma miejsca stałego zamieszkania. Z łaciny nomada oznacza „wędrujący w poszukiwaniu pastwisk”.

A cyfrowy nomada? W skrócie oznacza to człowieka, który nie jest związany miejscem i czasem z wykonywaną pracą. Praktycznie każdy współczesny zawód, który można wykonywać na komputerze pozwala na to, żeby z tym komputerem wyjechać w inną część świata. Jeśli będzie tam internet – skomunikujesz się z każdym kogo potrzebujesz.

Pewnie słyszałeś o osobach, które pracują zdalnie np. z Filipin. Taki programista-nomada może sobie siedzieć cały dzień na plaży z laptopem i kodować dla firm z całego świata. Rano surfing, wieczorem spotkanie ze znajomymi – cud miód. Wbrew pozorom nie dotyczy to tylko programistów – nawet właściciele firm tak pracują (zaprzyjaźniony z nami Mirek Burnejko ostatnio wyjechał z rodziną na Maderę i stamtąd prowadził swoją polską firmę).

Internet pozwala na komunikację z całym światem i wcale nie musisz być na miejscu w biurze, żeby wykonywać swoją pracę.

Skąd się wziął openspace?

Praca zdalna to już rzeczywistość, ale mimo to zdecydowana większość z nas chodzi do biur. Porozmawiajmy chwilę o tym, dlaczego w pracy tak trudno się pracuje?

Kiedyś, przed czasami powszechnego internetu praca wyglądała tak, że rano każdy nakładał swój biurowy strój, wiązał krawat, szedł na godzinę 8:00 do biura i wychodził o godzinie 16:00. Najwcześniejsze użycie słowa office datuje się na rok 1395, a pierwszy budynek biurowy powstał w 1726r. w Wielkiej Brytanii. Najstarsze zdjęcie dokumentujące pracę w biurze pochodzi z roku 1903.

Biura istnieją w prawie niezmienionej formie od 300 lat!

Firmy budują, kupują lub wynajmują biura. Potem wyposażają te biura, kupują szafki, biurka, krzesła, oświetlenie, sprzęt elektroniczny. Następnie tworzą lokalne serwerownie, doprowadzają internet w każdy zakątek budynku, a następnie organizują pracownikom przestrzeń tak, by czuli się jak w domu – wyposażają kuchnię, wstawiają stół do piłkarzyków i ekspres do kawy.

Wydają masę pieniędzy, by pracownicy przyjeżdżali do biur wykonywać swoją pracę i by czuli się w nich dobrze.

Zalety pracy biurowej

Taka wspólna praca w biurze ma zalety.

Gdy wszyscy członkowie zespołu znajdują się w jednym pomieszczeniu, każdy może podnieść się znad klawiatury i krzyknąć „Paweł, możesz mi pomóc?”. Łatwo jest też zebrać wszystkich na spontaniczne spotkanie, by zrobić kreatywną burzę mózgów, po której wszyscy wiedzą co robić.

No i gdy jesteś w biurze – pracodawca ma poczucie, że pracujesz. A skoro pracujesz – to znaczy, że praca jest wykonywana. Ma poczucie kontroli nad Twoją pracą.

Jason Fried przeprowadzał badania i zadawał ludziom pytanie:

Gdzie idziesz, gdy potrzebujesz wykonać pracę?

Słyszał odpowiedzi, które można podzielić na trzy kategorie. Pierwsza kategoria to miejsce – ludzie odpowiadali konkretnym miejscem, np. gdy potrzebuję wykonać pracę, idę do biblioteki, salonu, dodatkowego pokoju, kawiarni czy parku. Drugą kategorią odpowiedzi były różne obiekty poruszające się, czyli np.: pociąg, samolot, autobus, tramwaj. Trzecia grupa ludzi odpowiadała, że nie ważne gdzie się uda, ważny jest czas, czyli wcześnie rano, bardzo późno w nocy lub w weekend – wtedy mogą wykonywać pracę.

Prawie nikt nie odpowiadał: „biuro”. Firmy jednak wydają pieniądze na biura, a ludzie tam nie wykonują swojej pracy.

Co jest nie tak z biurami?

W biurze nie pracujesz ośmiu godzin. Nie masz całego 8-godzinnego dnia pracy na swoją pracę, a raczej krótsze lub dłuższe „momenty” pracy. W biurze Twój dzień pracy jest poprzecinany pytaniami, rozmowami, a już szczególnie spotkaniami – umówmy się, to nie zawsze są super-kreatywne burze mózgów, a częściej spotkania na których rozmawia się o tym, co moglibyście zrobić, gdybyście nie byli akurat na spotkaniu.

No i, zanim się zorientujesz, wybija godzina 16:00 i nic nie jest zrobione.

Zastanów się – ile masz czasu tylko dla swojej pracy w ciągu dnia w biurze? 8h? 4h? 1h? Bardzo niewielu ludzi ma w biurze dłuższy czas bez przerwań. Ale mimo wszystko Ci wszyscy ludzie przyjeżdżają do biura i oczekuje się od nich, by wykonywali swoją pracę.

Zalety pracy zdalnej

Dlatego tak wiele osób wybiera pracę zdalną (w polskim ustawodawstwie nadal zwaną „telepracą”), czyli wykonywanie swojej pracy za pośrednictwem komputera, internetu i dodatkowych narzędzi do komunikacji (e-mail jest tu najprostszym przykładem).

Pracując zdalnie nikt Ci nie przeszkadza, sam ustalasz sobie ramy czasowe i godziny w których pracujesz. Statystyka mówi, że około godziny 13:00 jesteśmy najmniej wydajni (oczywiście nie wszyscy), więc wtedy możesz sobie zrobić przerwę w pracy i iść na spacer czy załatwić coś w urzędzie. Swobodnie układasz swój plan dnia, przez co nie jest on podporządkowany pracy, ale możesz w nim uwzględnić np. swoją rodzinę.

Na pracy zdalnej dużo też oszczędzasz: czas spędzony na dojazdach, pieniądze wydawane na obiady i zdrowie na wdychaniu spalin.

Pracodawca również oszczędza: na przestrzeni, na wyposażeniu biura, a przede wszystkim – na kawie.

Atmosfera w zespole też korzysta na tym, że jest możliwość pracy zdalnej – każdy ma poczucie elastyczności i względnej „wolności”, można poczuć zaufanie jakim zespół i przełożony Cię obdarzają, co przekłada się na większą motywację.

No i masz w końcu upragnioną wolność od miejsca – możesz pracować z działki, plaży, parku czy kawiarni i to dla pracodawców z całej Polski, a nawet z całego świata.

Dlaczego wszyscy nie pracują zdalnie?

Ok, to skoro biura są takie złe, a praca zdalna to takie remedium, to dlaczego wszyscy jeszcze nie pracujemy zdalnie? Od czego to zależy?

  1. Zależy to od branży, ale przyjmijmy że rozmawiamy o tych osobach, których praca w 100% jest możliwa do wykonania na komputerze.
  2. To zależy od człowieka. Niektóre osoby po prostu potrzebują motywacji zewnętrznej w postaci oczu przełożonego.
  3. Zależy od technologii. Pracując spoza biura musisz mieć tak skonfigurowane systemy wewnętrzne, żeby były dostępne (a to w połączeniu z dbaniem o bezpieczeństwo już trochę komplikuje sprawę. Do tego dochodzą komunikatory, systemy zarządzania zadaniami i każdej takiej nowinki musisz się nauczyć. Owszem – potem one znacznie ułatwiają pracę i układają ją dużo lepiej niż kontakt osobisty, ale na początku jest to bariera do przekroczenia.
  4. Zależy od warunków. Jeśli masz małe mieszkanie i opiekujesz się w domu dwiema córkami to Twoje skupienie naturalnie będzie niższe.

Sama praca zdalna, kiedy już masz spełnione warunki powyżej, też ma swoje wady. Pomimo telefonów, e-maili, czatów, telekonferencji itd. nadal kontakt z drugim człowiekiem jest utrudniony. Czasem nie tylko trzeba porozmawiać lub wymienić informacje, ale także coś narysować czy pokazać na ekranie. I wtedy stara dobra rozmowa w cztery oczy będzie zawsze najlepsza.

Oprócz tego, kiedy pracujesz zdalnie, to jesteś sam odpowiedzialny za motywowanie siebie. Pokusa, żeby trochę sobie odpuścić jest dużo silniejsza, gdy masz świadomość, że nikt nie widzi. I niektórzy mogą to wykorzystywać.

Przykładowo: w jednej z amerykańskich firm pracował programista, który zarabiał 6-cyfrową kwotę dolarów. Został zwolniony po tym, jak okazało się, że całość swojej pracy zlecał programistom z Chin, którym płacił 1/5 tego co zarabiał. Tak, wiem – geniusz.

Z drugiej strony istnieje też ryzyko poświęcania na pracę większej ilości czasu niż umówiona. W pracy zdalnej jesteś rozliczany nie z czasu, a z efektów swojej pracy. Jeśli z jakiegoś powodu wydaje Ci się, że efekty masz za słabe – możesz czuć przymus do nadrabiania. W biurze byś tego nie miał, bo każdy widział, że byłeś 8h.

Psychologowie twierdzą też, że praca zdalna może powodować poczucie odosobnienia. Łatwiej jest też wtedy zostawać w domu i cały dzień chodzić w piżamie, a gdy nie zadbamy o odpowiednie rozdzielenie życia od pracy, to możemy mieć wrażenie jakbyśmy od rana do wieczora byli w pracy.

Jakie są moje doświadczenia z pracą zdalną?

Jak już wiesz – w życiu zajmowałem się wieloma rzeczami. Od kilku lat jednak jestem na stałe w branży IT. Do tej jednej branży nowinki z zakresu technologii i organizacji pracy wdzierają się szybciej. Np. praca zdalna przynajmniej jeden dzień w tygodniu jest już normą w większości zespołów IT.

Wszystko o czym napisałem powyżej, to są moje doświadczenia. Widzę spory wzrost kreatywności, kiedy przełamuję dzień pracy w biurze dniem pracy w kawiarni na Żoliborzu. Moje skupienie też jest wtedy dużo większe, a i w międzyczasie jestem w stanie np. zrobić sobie przerwę spotykając się z kimś na kawie (siedząc w kawiarni daleko nie mam). Pracę wykonuję dużo szybciej, nie jestem nią znużony, a po drodze mogę zajechać do Urzędu Skarbowego w którym o 13:00 nie ma kolejek. Win-win.

Żeby nie było tak różowo – są czasem takie dni, kiedy do pracy siadam w piżamie i pracuję 10 godzin, bo ktoś podesłał film na YouTube (Facebooka sam sobie blokuję) i nie zrobiłem tego co miałem zrobić. No i wstaję od pracy nadal w piżamie. Jesteśmy ludźmi – każdy ma słabsze dni, ale kiedy pracujesz zdalnie, te słabsze dni są dużo bardziej słabe niż jakbyś był w biurze.

Jednak każdy dzień pracy zdalnej to dla mnie ogromna oszczędność – przede wszystkim czasu. Mieszkam na Bemowie i do pracy na Mokotów jeżdżę komunikacją miejską. Poza korkami trwa to godzinę, w korkach nawet do 1:45h. W dwie strony daje to czasem ponad 3h dziennie. A to daje rocznie miesiąc czasu spędzonego w komunikacji miejskiej. Miesiąc czasu mojego życia, który mógłbym poświęcić np. na randkę z żoną.

Jak zacząć z pracą zdalną?

Jeśli teraz pracujesz 100% czasu w biurze, to przejście na 100% pracę zdalną może być szokiem dla Ciebie i pracodawcy. Możesz jednak się do tego odpowiednio przygotować i przyjść do szefa z propozycją.

  1. Przygotuj sobie stanowisko pracy zdalnej – zastanów się, czy jesteś w stanie wydzielić jakąś część zadań, które możesz wykonać w 100% zdalnie. Przykładowo, jeśli na komputerze obrabiasz jakieś skany dokumentów, to możesz będąc w biurze zeskanować zapas dokumentów na ten dzień. Jeśli macie system wewnętrzny do którego musisz mieć dostęp, to możesz wcześniej porozmawiać z działem IT, czy nie może Ci skonfigurować dostępu spoza firmy (najczęściej jest to VPN – rodzaj bezpiecznego połączenia z siecią firmową).
  2. Zapewnij sobie zasady komunikacji z przełożonym – Twój przełożony nie mając Ciebie na oku, tym bardziej chciałby wiedzieć co robisz, w jakich godzinach i jak jest z Twoją dostępnością na mailu i telefonie. Określ dokładnie w jakich godzinach można do Ciebie dzwonić i w jakich godzinach będziesz odbierał i odpisywał na e-maile.
  3. Przygotuj konkretny plan zadań, które wykonasz. Tylko tak, żeby było to możliwe do rozliczenia (czyli zgodnie z zasadą S.M.A.R.T.).
    Przykład rozliczalnego zadania: – napiszę jeden artykuł na bloga o temacie „Czy langusta żywi się skorupiakami?” na co najmniej 100 słów
    Zły przykład: – będę pisał bloga

Przygotuj taki plan i zaproponuj np. jeden dzień pracy zdalnej w tygodniu przez najbliższy miesiąc jako okres próbny. Przy dobrym przygotowaniu każda strona szybko zobaczy korzyści i możliwe, że już w kolejnym ogłoszeniu rekrutacyjnym Twoja firma będzie mogła zachęcać kandydatów Dniem Pracy Zdalnej 🙂

Dużo więcej informacji o tym jak przekonać szefa do pracy zdalnej znajdziesz na stronie zaprzyjaźnionego z nami projektu: Zdalny Ninja.

O co należy zadbać podczas pracy zdalnej?

1. Zaufanie

Podczas pracy zdalnej trzeba dbać przede wszystkim o zaufanie. To fundament każdego zespołu z pracownikami zdalnymi. A jak buduje się zaufanie? Na trzech rzeczach:

  • dotrzymuj słowa – jeśli coś powiesz, to zrób dokładnie tak jak powiedziałeś.
  • komunikuj się – komunikacja w zespole zdalnym jest równie ważna co w związku na odległość. Powinieneś rozmawiać z kolegami dużo więcej i częściej, z tej przyczyny, że nikt Cię nie widzi, a ważne jest by zachować przepływ informacji i wiedzieć kto nad czym pracuje. Jeśli nie zdążysz z terminem lub po prostu odchodzisz od komputera – po prostu to powiedz, a inni unikną zaskoczenia lub rozczarowania.
  • bądź nastawiony pozytywnie – każdy z nas kojarzy te osoby, którym wszystko nie pasuje i trudno się z nimi przebywa. Z kolei osoby, które gdy mają wolniejszy czas pytają z uśmiechem jak mogą pomóc – to te osoby, które budują zaufanie w zespole.

2. Zadbaj o siebie

Druga ważna rzecz o jaką musisz zadbać pracując zdalnie to Ty sam. Musisz zadbać o higienę swojej pracy. Zaczynając od wyznaczenia sobie przestrzeni i czasu do pracy, poprzez pilnowanie przerw. Pracując w ciągach kilkugodzinnych wcale nie jesteś wydajniejszy – rób sobie przerwy z szacunku do pracy.

Warto też zadbać o to ciało w którym mieszkasz – to jedyna rzecz jaka przez całe życie należy tylko do Ciebie. Zadbaj o to, by służyło Ci jak najdłużej – regularnie pij wodę (są aplikacje na smartfona, które o tym przypominają), bo w pracy zdalnej nawet o tym jest łatwo zapomnieć, a także zadbaj o aktywność fizyczną. Nie chodząc do biura i po biurze automatycznie odcinasz sobie jedno źródło aktywności. Zapisz się na basen czy siłownię w Twojej okolicy i pracując zdalnie możesz tam nawet jeździć w ciągu dnia, gdy nie ma tam tłoków.

Ten artykuł jest częścią kursu Ciesz się swoją pracą

Jak znaleźć wymarzoną pracę?

Czy da się połączyć pracę z realizacją pasji?

>>> Zapisz się na kurs <<<

No i przede wszystkim ubierz się. Może nie w strój biurowy, ale jakiś oddzielający fazę snu od fazy pracy. Sam wiem jak duża jest pokusa pracy w piżamie, ale warto zadbać o rytuał rozpoczęcia i zakończenia pracy. Ja siadając do pracy w domu loguję się na konto systemowe powstałe tylko i wyłącznie do tego, ubieram się, robię sobie kawę i zaczynam pracować. Pracę kończy przelogowanie na konto prywatne. Nie przebieram się jednak od razu z powrotem w piżamę 😉

3. Produktywność

Przechodzimy do najważniejszej sprawy – w końcu to największy benefit pracy zdalnej – pracujesz wydajniej i produktywniej. Nie uczą nas tego w szkole, i niestety każdy musi o to zadbać samemu. W pracy zdalnej nadal istnieją rozproszenia, ale są to rozproszenia nad którymi możesz panować, bo są wewnętrzne.

Potrzebując czasu skupienia możesz wyłączyć wszystkie powiadomienia – w biurze nie masz tego luksusu. Ważne też, żebyś miał plan tego co masz zamiar robić w ciągu dnia – oczywiście nie zawsze da się go ułożyć w 100%, ale przynajmniej wizja tego co chciałbyś mieć skończone będzie pozwalała Ci podejmować konkretne decyzje w ciągu dnia.

No i dochodzimy do sprawy najważniejszej w produktywności czyli zarządzania zadaniami, zarządzania czasem i priorytetami. Człowiek nie został stworzony do wykonywania wydajnie wielu rzeczy jednocześnie, dlatego tak ważne jest skupienie na jednej rzeczy. Ale na której skoro kolejka zadań jest naprawdę długa?

Z pomocą przychodzi wiele metodyk, z czego część pewnie już znacie. Ja korzystam z: Getting Things Done, Pomodoro, One Thing i S.M.A.R.T., ale po szczegóły odsyłam Cię już do poszczególnych podstron. Nie chciałbym ich tu opisywać, bo każda jest materiałem na samodzielny, równie obszerny artykuł 🙂

4. Narzędzia

O teorii to już koniec, a teraz pokażę Ci praktyczne narzędzia które ułatwiają pracę zdalną. Głównie mają na celu ułatwienie komunikacji z innymi członkami zespołu. Komunikację werbalną, ale również wymianę plików.


Podsumowując – praca zdalna jest szansą i daje ogromne możliwości. Niesie też ze sobą pewne zagrożenia. Może okazać się, że nie jest dla Ciebie, ale zachęcam Cię jednak, żeby wyjść poza ustanowione status quo i zapytać siebie – czy Twoja codzienna obecność w biurze ma sens?

Praca zdalna to marzenie wielu. Mam nadzieję, że wyposażyłem Cię w odpowiednią wiedzę i argumenty dla Twojego pracodawcy 🙂

Psst! Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, to zapraszam Cię do zapisu na nasz Newsletter przy kawie.

  • Odpocznij z nami! W każdy sobotni poranek będzie czekał na Ciebie inspirujący artykuł i dobra muzyka do kawy.
  • Dowiedz się więcej tutaj

7 Replies to “Dlaczego w pracy tak trudno się pracuje? – czyli o co warto zadbać podczas pracy zdalnej”

  1. Ja niestety jestem człowiekiem zbyt niezorganizowanym na pracę zdalną 😁

    1. Wszystko jest kwestią znalezienia metodologii z którą będzie Ci się dobrze pracować 😉

  2. UWielbiam pracę zdalną. Tak jak piszesz, zdarzają się momenty, kiedy siedzę w piżamie i po prostu mi się nie chce, ale zazwyczaj jestem dużo bardziej skuteczna. Nie muszę wstawać o 6:00, wstaję o 7:55, przechodzę do drugiego pokoju, włączam komputer i jestem w pracy.
    Lubię biuro, atmosferę u nas panującą i ludzi, ale cieszę się też, kiedy mogę popracować z domu i staram się to ostatnio coraz częściej wykorzystywać. Zamiast przez 15 minut z koleżanką, mogę w tym czasie wyjąć naczynia ze zmywarki i rozwiesić pranie – normalnie też to muszę, ale po pracy przez co momentami czuję się wykończona.

    Pracując zdalnie robię to samo, czasem więcej niż w biurze a przy okazji mam starty blat, wywieszone pranie i naczynia się mielą. Dla mnie rzeczywiście jest to win-win.
    W chwili obecnej umówiłam się z pracodawcą na dzień zdalny w tygodniu, ewentualnie więcej, gdybym bardzo tego potrzebowała, albo w razie choroby, gdybym nie chciała iść na L4.
    Domyślnie chciałabym robić dwa dni w biurze i trzy zdalnie, ewentualnie odwrotnie. Grunt, żeby przeplatać i mieszać 🙂

    Świetny tekst! 🙂

  3. A ja jestem super zorganizowana i jak sobie coś wymyślę to się w 100% tego trzymam. Praca zdalna to alternatywa na przyszłość dla, jakby przypadkiem nauczycielom zabrali wolne wakacje, ferie i okresy okołoświąteczne. Tylko to i pasja mnie trzymają w zawodzie. Gdybym w jakiejkolwiek innej branży zarobiła więcej i miała tyle samo wolnego w ciągu roku bez mrugnięcia okiem bym się przekwalifikowała 😀

  4. nie mogłabym pracować tylko zdalnie, bo jakoś lubię mieć ludzi dookoła siebie, więc może trochę biura, trochę samemu w domu

  5. Kooonkret artykuł. Bardzo dużo wiedzy w jednej paczce. Takie artykuły to ja lubię 😉

  6. U mnie to nierealne jestem zbyt towarzyskim człowiekiem, poza tym mój zawód opiera się na kontakcie z ludźmi – pozdrawiam nauczyciel. 😉

Dodaj komentarz