Zostań częścią superprodukcji Biblii Audio – relacja prosto ze studia

Lubisz audiobooki? Ja osobiście nie cierpię. Cała książka czytana jednym obcym głosem po prostu mnie nudzi. Całe szczęście dzisiaj nie piszę o kolejnym audiobooku, a o czymś na zupełnie innym poziomie. O nagraniu CAŁEJ Biblii w formie mega-słuchowiska z zaangażowaniem ponad 300 aktorów. Maciek Budzich i Krzysztof Czeczot wpuścili mnie do studio – widziałem, rozmawiałem, a teraz wspólnie chcemy prosić Ciebie o pomoc.

Biblia Audio superprodukcja

Biblia była przetłumaczona już chyba na wszystkie języki świata, wydawana była na wszystkich możliwych nośnikach, a także istnieje niezliczona ilość bardziej lub mniej udanych audiobooków. Nigdy jednak nikt nie spróbował jej zrealizować jako takiej superprodukcji.

Pismo jest pierwsze we wszystkim

Jest to pierwszy tego rodzaju projekt, jeśli chodzi o rozmach, sound-design, ilość komponowanej muzyki, zaangażowanie tylu ludzi czy formułę biznesową z wsparciem społecznym. Nikt też do tej pory na taką skalę nie łączył nagrań profesjonalnych aktorów z amatorami, oraz nie istniał do tej pory nawet audiobook Pisma Św. z kobiecą narracją – tak, nawet ten stereotyp został tu przełamany. A już moja wisienka na torcie – formuła nagrania psalmów – cud-miód! Ale o tym jeszcze za chwilę 🙂

Żeby pokazać skalę wspomnę, że rozpisanie całego Pisma na role zajęło 7 miesięcy i mieści się na 1700 stron A4. Daje to głosy około 1000 postaci, które zostaną nagrane przez ponad 300 aktorów (w tym tak znani jak Jerzy Trela, Krystyna Janda, Małgorzata Kożuchowska czy Wojciech Malajkat). Poza obsadą w produkcji pomaga jeszcze prawie 60 osób – rozumiesz? Ponad 360 osób zaangażowanych w jeden projekt!

300 aktorów? Prawie 60 osób zaangażowanych w pracę? Trochę dużo jak dla jednej osoby. Na całe szczęście za pomysł i jego realizację odpowiada aktor, reżyser i producent wielu już (choć dużo mniejszych) audiobooków – Krzysztof Czeczot. Do tego medialnie wspiera go człowiek, który od dawna siedzi w środowisku mediów, uznany przez Internet Standard za człowieka roku 2009, a także wybrany blogerem odpowiedzialnym społecznie w 2013 – Maciek Budzich z mediafun.pl. To oni ugościli mnie oraz Michała Ziółkowskiego z „Idziemy” w studio i pozwolili zajrzeć za kulisy projektu.

Skąd w ogóle pomysł realizacji tak ogromnego przedsięwzięcia? Jak mówi Krzysztof, gdy kilka lat temu rozmawiali jakie książki chcieliby nagrać pojawiały się różne tytuły, a wśród nich Biblia. Nie zdecydowali się jednak wtedy na rozpoczęcie prac. Najpierw przez kilka lat nagrywali naprawdę wiele audio-seriali w przeróżnych konwencjach: Gra o tron, Krzyżacy a nawet science-fiction Blade Runner; i jak mówi: „Teraz jesteśmy gotowi zrobić to w sposób godny. Jesteśmy w stanie to udźwignąć, wiemy jak to zaplanować i zrealizować”. Żartobliwie dodaje, że realizują tylko dobre książki 😉

I faktycznie, posłuchajcie sceny kuszenia Ewy (znakomity Jerzy Trela!):

Słychać doświadczenie, tak aktorów jak i studia, i nie da się ukryć, że dostajemy materiał świetnej jakości. Ale gdzie w tym wszystkim przekaz duchowy? Czy nie ma ryzyka zagubienia interpretacji? Gdy pytam, słyszę:

Prawdopodobnie damy doskonałe narzędzie. Narzędzie w postaci świetnie zrealizowanego audio. Nie będziemy wchodzić w to tak głęboko jak biblista chciałby wejść. Te znaczenia każdy będzie musiał sobie rozczytać samemu.

Osobiście najbardziej interesowały mnie reakcje tych wszystkich aktorów, gdy była im proponowana rola w nagraniu Biblii. W zlaicyzowanych kręgach mogłoby to zostać odebrane jako agitacja wiary i rzutować na dalszy wizerunek. W tak dużej liczbie aktorów spodziewałem się, że przynajmniej część zareagowała negatywnie lub nawet zrezygnowała z udziału.

Jak bardzo się pomyliłem.

Nie było absolutnie żadnej negatywnej reakcji ze strony artystów. Nie było nawet zaskoczenia. Za każdym razem było to raczej zainteresowanie, życzliwość, otwarte oczy. Jak to opisał Krzysztof:

Wszyscy niezwykle życzliwie do tematu podeszli, co mnie nie zaskoczyło, bo wiedziałem co proponuję i komu – spodziewałem się pewnej reakcji. Ucieszyło mnie jednak to, że w przypadku tej produkcji aktorzy podchodzą do niej szczególniej. Widzą potęgę i wymiar tego działania.

Mamy poczucie, że robimy coś niezwykłego.

Każdy może zostać producentem!

Ok, pomysł się pojawił, ale jaka za tym wszystkim stoi wizja? Użyłem już wcześniej słów „dostajesz” i nie było to rzucone na wiatr. Pierwsza myśl, jaka zrodziła ten projekt to:

Robimy Biblię, robimy tak jak nikt nigdy nie zrobił i jeszcze zróbmy to i udostępnijmy za darmo

Przeczytaj to zdanie jeszcze raz – z niego będzie wszystko wynikało. Pierwsze dwa elementy już omówiliśmy. A teraz – zróbmy to i oddajmy za darmo? Dla każdego i bez ograniczeń? Dokładnie tak. Najpierw pojawiła się idea, a dopiero potem trzeba było wymyślić jak to wszystko połączyć biznesowo.

Dla Ciebie oznacza to, że będziesz mógł słuchać nagrań na telefonie, w internecie, ale również w rozgłośniach radiowych, które zechcą z tego skorzystać – całkowicie bez opłat!

Zapadła decyzja, żeby główny trzon finansowania został oparty o coraz popularniejszą ostatnio ideę crowdfundingu. Oznacza to, że większość środków będzie pochodzić od ludzi, którzy chcą mieć w nim swój udział. Na portalu wspieram.to każdy kto dysponuje nawet niewielką kwotą 10zł może zostać producentem Biblii Audio. Każdy, Ty również 🙂

Pomóż od razu lub czytaj dalej

W rozmowie Krzysztof swoją skromnością i na każdym kroku podkreśla, że jest jedynie pomysłodawcą, a za całość odpowiadają ludzie. Jest to wydarzenie nie tylko kulturalne, ale również społeczne. Jak sam podkreśla: „zbudujemy wspólnie swego rodzaju cyfrowy pomnik, który przetrwa pokolenia”. I jakkolwiek patetycznie to nie zabrzmiało – wizja jest piękna a za nią idzie działanie – byłem i widziałem 🙂

bracia-przy-kawie-malgorzata-kozuchowska-biblia-audio

Finansowanie to nie jest jedyny wymiar w którym pomaga społeczność. Każdy może czymś się przysłużyć i tak osoby z umiejętnościami aktorskimi mogą służyć swoim talentem. Obok profesjonalnych aktorów są bowiem równolegle prowadzone nagrania z amatorami. I tak na przykład: plan na dzieje apostolskie jest taki, by całe zostały zrealizowane przez „cywili”. W wyniku tego powstanie dzieło, które angażuje w pewnym sensie przekrój wszystkich ludzi.

Jest jednak coś, co wyjątkowo mnie urzekło ze względu na zamiłowanie do muzyki.

Psalmy.

Psalmów w Biblii jest 150. Wyobraźcie sobie, że 10 z nich zostanie skomponowana specjalnie na tą okazję (między innymi przez Stanisława Soykę), ale 140 pozostałych zostanie stworzone przez osoby/zespoły/chóry, które zechcą dołączyć do projektu i spełnią wymagania artystyczne. To znaczy, że każdy ze 140 psalmów będzie brzmieć inaczej bo będzie miał innych autorów! Tak wielkie bogactwo muzyczne złączone w jednej księdze psalmów – nie mogę się doczekać! 😀

Skąd i dokąd idą pieniądze?

Wracając jednak do kwestii finansowych i crowdfundingu. Wiemy dlaczego zdecydowano się na zbiórkę społecznościową, ale może więcej szczegółów?

Większość kwoty jest zbierana od ludzi takich jak ja i Ty. Każdy może zostać producentem wspierając projekt dowolną kwotą. Pośredniczy w tym portal wspieram.to, na którym możesz w łatwy sposób dokonać przelewu on-line czy płatności kodem BLIK.

Pomóż już teraz lub czytaj dalej

Przechodząc na stronę zbiórki możesz zapoznać się z kolejnymi progami finansowymi, które pozwolą na zakończenie prac nad kolejnymi częściami Biblii Audio. Na pierwszy ogień potrzeba było 200 000zł, aby nagrać cały nowy testament. Na całość Pisma jest jednak rozpisany budżet na trochę większą kwotę 1 910 000zł. Tak, prawie dwa miliony złotych. Zapytaliśmy co się składa na tą kwotę, i gdy usłyszałem odpowiedź – zdziwiłem się, że tylko tyle 🙂

Najpierw trochę zwykłej matematyki. Jedna godzina gotowego słuchowiska to około 50 godzin pracy. Całość to będzie ok. 100-110 godzin gotowego materiału. Już samo to daje to w przeliczeniu ponad 5000 roboczogodzin. Przy czym są to tylko godziny spędzone nad materiałem.

Nasza produkcja jest większa od większości polskich filmów

Jednak w całym budżecie mieści się jeszcze cała pre-produkcja, czyli rozpisanie Biblii na scenariusz (7 miesięcy pracy!), ekspertyzy prawne, księgowość. Wchodzą w to też koszty utrzymania własnego studia (a także wynajęcia innych studio – nagrania są również realizowane w innych miastach). Od strony medialnej jest też praca działu PR, obsługi strony WWW, mediów społecznościowych i kampanii. Spora część to również honoraria artystów wraz z ich zwolnieniem z praw autorskich (tak, aby bez przeszkód udostępnić całość za darmo).

W tym budżecie jest też coś, co jest formą podziękowania za wsparcie. Mianowicie, na stronie zbiórki możesz przejrzeć listę „nagród wdzięczności”, które będą przekazane każdej osobie, która dokona wpłaty na kwotę powyżej 40zł. I tak np.: gdy wpłacisz 80zł – w ramach podziękowania otrzymasz oficjalną koszulkę projektu. Przy 150zł – na zakończenie produkcji otrzymasz gotowy pendrive z nowym testamentem. Gdy pójdziemy dalej – przy 500zł zostaniesz wraz z bliskimi zaproszony do studia, aby nagrać swój własny pamiątkowy fragment z Waszymi głosami. Przy 700zł otrzymasz zestaw całości (ok. 15 płyt) już po zakończeniu nagrań, a za wpłatę 1600zł masz możliwość przyjechać do studio i stać się jednym z głosów w oficjalnym wydaniu Biblii Audio.

Jakość projektu jest najwyższa. A żeby tą jakość utrzymać na takim poziomie, trzeba za to zapłacić. Gdy weźmie się pod uwagę te wszystkie elementy, które wymieniłem, kwota 1 910 000zł wydaje się stanowczo za mała.

Chcę pomóc!

Wiesz już co to za projekt, wiesz w jakiej jakości jest tworzony. Przejdźmy zatem do czynów.

Pierwszy próg zbiórki to 200 000zł, który pozwoli na zakończenie prac nad nowym testamentem. Zbiórka trwała od połowy kwietnia i jak do tej pory udało się zebrać niewiele ponad 80 000zł czyli ok. 40% zakładanego progu. Zbiórka trwa od połowy kwietnia i trwa nadal – na tą chwilę udało się już zebrać ponad 15% z całkowitej kwoty, czyli próg drugi – 576 000zł.

Jeśli chcesz wesprzeć największy projekt w historii polskiej kultury audio, tak by dotarł za darmo pod strzechy każdego domu, to możesz to zrobić. Wpłać dowolną kwotę na portalu wspieram.to

Jeśli masz do dyspozycji 1000zł – super, ale jeśli dysponujesz tylko 10zł, to też super. Każda złotówka porusza projekt do przodu, a Ty dołączasz się do grona producentów.

Kliknij tutaj aby wesprzeć projekt!

Ostatnia, ale chyba najważniejsza forma pomocy, którą właśnie sam uskuteczniam – nieważne czy możesz dokonać wpłaty czy nie – rozgłos. Proszę, udostępnij ten post na swoim Facebook’u, prześlij go  mailem do znajomych ze wspólnot, mów o tej sprawie swojej babci, puść fragmenty nagrań swoim rodzicom. Ta siła słowa jest nie do przecenienia!

Pomóż nagłośnić sprawę tym bardziej, że mimo skali projektu, duże media wydają się o nim milczeć. No cóż, poradzimy sobie bez nich. Skoro już finansujemy go społecznie to i zapewnimy mu społeczny rozgłos 🙂

Osobiście mam ogromne serce dla tego projektu i zależy mi na tym, żeby został świetnie zrealizowany – jeśli zdecydujesz się pomóc jestem wdzięczny Ci ja, Maciek Budzich, Krzysztof Czeczot oraz wszyscy, którzy będą mogli dzięki temu wysłuchać go w przyszłości za darmo.

Dzięki!

Człowiek o milionie pomysłów, boży wojownik, mąż, brat, przyjaciel. Jest umysłem ścisłym, dlatego też uwielbia pisać w formie poradników i wypunktowań. Wolne chwile poświęca na rozmowy z ludźmi, muzykę i sporty wodne.